Pionierzy WKN

Pionierzy WKN
Precyzyjne ustalenie daty powstania Warszawskiego Klubu Narciarskiego nie jest łatwe. Jeśli bowiem chodzi o nazwę, pojawia się ona w historii stowarzyszeń narciarskich po raz pierwszy w 1923 roku, ale istota sprawy - działalność narciarska jest prowadzona już dwa lata wcześniej, bo w 1921 roku. Pierwszy okres Klubu łączy się z Doliną Szwajcarską w Warszawie, bowiem przy Warszawskim Towarzystwie Łyżwiarskim w 1921 roku kilku zapaleńców i amatorów dwóch desek tworzy jako odskocznię od „holendrowania” dość samodzielny ośrodek narciarski. Warto tutaj przytoczyć krótko historię Warszawskiego Towarzystwa Łyżwiarskiego, które swoją działalność skupiało pierwotnie wokół lodowiska na zamarzającym stawie pośrodku toru kolarskiego na Dynasach, później kojarzone było nierozłącznie z Doliną Szwajcarską przy ul. Chopina. WTŁ zostało w roku 1898 członkiem Międzynarodowej Unii Łyżwiarskiej (ISU), wprowadzając tym samym łyżwiarstwo polskie do zorganizowanych struktur międzynarodowych. Prowadziło ożywioną działalność społeczno-kulturalną, patriotyczną i towarzyską. Jego lokal należał do najwytworniejszych salonów Warszawy. Przed 1914 rokiem na terenie WTŁ prowadzono działalność konspiracyjną. A więc już w 1921 roku było w stolicy grono narciarskich zapaleńców. Nie udało się jednak w sposób bezsporny ustalić w kronikach i zapisać, kim był ten pierwszy (a może ta pierwsza, bo kobiety na nartach i pierwsze spodnie na damskich łydkach uchodziły wtedy za przejaw emancypacji), ale znana jest grupa ludzi, którzy stawiali podwaliny przyszłego WKN-u. Należeli do niej: Jadwiga Bobińska, Wanda Mieczyńska, Helena Błaszkowska, Jadwiga Prószyńska, Stanisław Zakrzewski, Jan Woyniewicz, Aleksander Bobkowski, Janusz Główczeński, Stefan Strzałkowski, Franciszek Trzepałko, Stanisław Wyżykowski i Marian Frühauf. Wtedy w niecałe trzy lata po odzyskaniu niepodległości nazwiska te niewiele jeszcze mówiły - później zaś miały się znaleźć na czele tych, którzy ustalali kierunek całego polskiego narciarstwa tak w okresie międzywojennym jak i po II wojnie światowej. Uprawianie narciarstwa w stolicy w latach 20-tych ubiegłego wieku trzeba było zaczynać od rzeczy dziś szokującej, tj. od pokazywania, co to jest narta, do czego służy kij (był przecież okres dyskusji, czy jazda z jednym czy z dwoma kijami). Nic więc dziwnego, że swoją działalność zaczynała ta grupa od ... wystawy sprzętu narciarskiego połączonej z objaśnieniem.